piątek, 27 grudnia 2013

Siemano :)
Dawno nie pisałam, bo stwierdziłam, że i tak nikt tego nie czyta... jednak coś mnie dzisiaj podkusiło i napisałam, nawet wstawię filmiki. 

W stajni nie byłam już ... łoooo nawet nie wiem ile. Mogę się założyć, że już wszystko pozapominiałam, bo nikt nie ma czasu ze mną jechać ... Powoli zaczynam się do tego przyzwyczajać. 
Nic mi nigdy nie wychodzi. Wszystko czego się dotknę wali się. Ostatnio Przed świętami miałam zajmować się koniem w mojej miejscowości, ale jak zawsze nie wyszło. 
Ze stajni, w której jeżdżę przenosi się instruktor, który nauczył mnie wszystkiego co teraz umiem. 
Boję się, że kiedyś będę musiała się przenieść do innej stajni, w której będzie gorzej niż tu. Wszyscy mówią, że trzeba zmieniać konie, ale to nie prawda, bo jak się chce jeździć zawodowo to trzeba mieć swojego konia, na zawody też, bo nikt ciągle nie będzie udostępniał mi koni. 
Moim zdaniem najlepiej jeździć na koniach, które się zna. 

Nie będę się rozpisywać, bo i tak nikt tego nie przeczyta :) A to efekty mojej nudy ...